- - - - - - - - - - - - Blog dedykowany Władysławowi Zambrzyckiemu, autorowi Oficyny Elerta - - - - - - - - - - - - Zapis rzeczy ciekawych, doświadczonych, w skutkach pod zmysły podpadających, w rozmowach zasłyszanych, na widok wystawionych, takoż myśli filozoficznych, politycznych, nabożnych, z przydatkiem do tejże materii pouczeń rycerskich, jako też sekretów końskich, ludzkich, bydlęcych i ptasich.
RSS
piątek, 15 lutego 2008
O psie i baranie.

Pisze Gorczyn. Osobliwość, o której-żem się dziś dowiedział widziała na własne oczy przed kilku laty Osoba godna zaufania, której wspomniane zwierzęta były własnością.

Baran (nie ma imienia) był istotą nader złośliwą, nieprzyjemną, a przy tym prymitywną, tak, że Gorczynowi z pewnym zakłopotaniem przychodzą na myśl niektóre okazy homo sapiens.

Pies, mianem Tarzan był inteligentny, bystry, mądry, a przy tym dobry co Gorczynowi również przypomina niektóre osobniki homo sapiens, tyle, że w mniejszej części populacji.

Baran tkwił w oborze, a pies leżał przsed oborą UDAJĄC, że śpi. Baran wyjrzał i uradował się widokiem śpiącego nieprzyjaciela. (A trzeba dodać, ze baran bał się psa, jako to zwykle głupota mądrości a złośliwość wierności się lęka). Pragnąc się jednak upewnić postukał kopytem w próg obory. Pies nadal ani drgnął. Na to baran wysunął łeb. Pies nic. Uradowany baran wyszedł cały a wtedy pies zerwał się z szybkością błyskawicy. Baran jeszcze szybciej przeskoczył przez wóz drabiniasty i schronił się w bezpiecznej oborze, z której przez dwa dni nie wychodził.

Gorczyn nie będzie pisał, co mu owa scena na myśl przywiodła, licząc na inteligencję Czytelników. Jednak autentyczność wydarzeń własnym zaświadcza podpisem. Nadto Gorczyn dodaje, że krowy w owej okolicy (granica łódzkiego z kujawsko-pomorskiem) noszą imiona: Krasula, Mućka, Wisienka, Ropucha (sic). Gorczyn tedy zastanawia się, czy zaiste imiona krowie są słodsze od niewieścich. Tu koniec. Gorczyn.

23:21, la.brave.pigeonke
Link Komentarze (2) »
wtorek, 12 lutego 2008
Stowarzyszenie Pomocy Królikom

Gorczyn-afrykander szukał całkiem innego stowarzyszenia, ale wpadł przypadkiem na to:

http://www.kroliki.net/

Horror-szoł, braciszkowie moi. 

"Pod dowództwem TOZu na akcję przybyło 4 strażników miejskich, 4 albo nawet 6 policjantów i wóz straży pożarnej ze strażakami. Na ulice wylegli kibicujący akcji sąsiedzi.
Właściciele mieszkania zabarykadowali się, nie chcąc wpuścić policji, jednak przyjazd straży pożarnej i groźba wejścia przez okno na drugie piętro spowodowała, że drzwi się jednak otworzyły.
W iście bitewnych warunkach (właściciel rzucał psami w powietrze na klatkę schodową, wprost na funkcjonariuszy, inspektorka TOZu została przez niego uderzona, pogryzł ją także jeden z frunących psów) uwolniono 8 dorosłych psów, 4 psie niemowlęta oraz 4 króliki."

Nic, tylko zaadoptować jakiegoś królika. Gorczyn bardzo się cieszy, że nie jest królikiem, zwłaszcza po informacji o króliku sprzedawanym jako karma dla węży, brrr. Toż to prawie  jak krasnoludki sprzedawane do ZOO jako karma dla hipopotamów (patrz Ivan Mladek "O Snehurce", bo "Jožin z bažin" to oczywistość). Swoją drogą (dygresja) Gorczyn nie wie, czemu Bracia Czesi uważają, że my się z Jožina naśmiewamy; czy kiedykolwiek Polaków bawiła czeska mowa?? :)

http://www.youtube.com/v/WHg-dWWfRIU&rel=1"></param><param

22:40, afrykander
Link Komentarze (1) »
Język obcy?

Gorczyn - la.brave.pigeonke często podróżuje samochodem z Bardzo Bliską Osobą. BBO nabyła właśnie Radio CB, któremu Gorczyn w celach badawczych wiernie się przysłuchiwał. A oto co usłyszał:

1. "Kolego z... (tu następuje marka i numer rejestracyjny samochodu) włącz światła". Wezwanie to powtórzyło się kilkakrotnie. Bodajże za piątym odezwał się inny głos: "Kolego, nie martw się, on jedzie pod Matkę - Polkę, to mu "misiaczki" włączą".

(Gorczyn wyjaśnia: "misiaczki" tzn. policja.)

2."Kolego z... (tu znów marka i numer) jeśli ci się spieszy do nieba, to proszę samodzielnie. Nie ciągnij innych za sobą. Szerokości."

(Gorczyn wyjaśnia: "szerokości" oznacza życzenia szerokiej drogi.)

3. BBO Gorczyna na pytanie: "Pomykam ścieżką na X. Czy miśki gdzieś nie suszą?" udzieliła zgodnej z prawdą odpowiedzi, że "jest czysto". Na co usłyszała: "Podziękował. Ścieżka na Y też czysta. Szerokości".

(Gorczyn wyjaśnia: "miśki suszą" oznacza policjanci łapią na radar. "Pomykanie ścieżką" - jazda drogą, szosą, autostradą etc., "podziękował" - dziękuję.)

(Wszystkich wyjaśnień udzieliła Gorczynowi biegła w temacie BBO. Źródło jest więc pewne, a tłumaczenie dokładne.)

Na stare lata Gorczynowi przyszło tedy uczyć się języków obcych... I to nie takich, jakby chciał. Gorczyn jest więc z lekka oszołomiony, co ręką własną zapisuje. Koniec.

10:44, la.brave.pigeonke
Link Komentarze (7) »
Konklawe i... hazard.

Ręką moją, Gorczyna. Com przeczytał, cytuję wiernie:

"Ile jest w tym prawdy - spytał Tatar - że Włosi podczas konklawe robią zakłady i że to się odbywa zupełnie legalnie?
- Tak, to prawda - potwierdził pan Wincenty. - Sam oglądałem gorszące przejawy takiego hazardu zaledwie przed kilku laty, wczesną wiosną 1939 roku. Podczas mojego pobytu na Sycylii zmarł Papież PiusXI, znany w Polsce jako nuncjusz monsignor Ratti. Na wieść o zapowiedzianym konklawe urządzono totalizator, a bilety w cenie od jednego lira wzwyż sprzedawano we wszystkich biurach państwowej loterii liczbowej".

Gorczyn jako żywo nie odważyłby się w pamiętnym 2005 roku stawać do oficjalnych zakładów, aliści żałuje, że nie założył się z przyjaciółmi. Może by mu zacny Przeor klasztoru na Piwnej za pokutę parę plag wlepić sobie nakazał, aliści Gorczyn wzbogaciłby się niepomiernie, jako, że ze wszystkich przyjaciół on jeno kandydaturę kardynała Ratzingera popierał i wyboru Przewielebnego Kardynała był pewien. Co też się stało. Tu koniec, Gorczyn

 

 

10:10, la.brave.pigeonke
Link Komentarze (1) »
środa, 06 lutego 2008
Psy w Łodzi

Jak donoszą Gorczynowi poinformowane źródła psy w miasteczku Łodzi (bez obrazy, Reymontem mi się odbija) mają imiona: "Beria, Trocka, Lenin, Pirat, Kropka, Aza, Yeti, zasię koty: Miś, Bajbus, Ogryzek, Pershing, Tygrys, Panda, Cmentek (tenże ostatni znaleziony na cmentarzu, stąd imię)".

Gorczyn źródła nie poda, bo jeszcze nie zdecydowało, jak się nazywa :)

19:09, afrykander
Link Komentarze (1) »