- - - - - - - - - - - - Blog dedykowany Władysławowi Zambrzyckiemu, autorowi Oficyny Elerta - - - - - - - - - - - - Zapis rzeczy ciekawych, doświadczonych, w skutkach pod zmysły podpadających, w rozmowach zasłyszanych, na widok wystawionych, takoż myśli filozoficznych, politycznych, nabożnych, z przydatkiem do tejże materii pouczeń rycerskich, jako też sekretów końskich, ludzkich, bydlęcych i ptasich.
Blog > Komentarze do wpisu
Wpływ wina na rozwój medycyny

Gorczyna-afrykandra od dawna dręczyło, kto pierwszy wpadł na pomysł walenia młotkiem w kolano. Piszę, com czytał:

Idea diagnostycznego opukiwania pacjenta narodziła się w umyśle austriackiego lekarza Leopolda Auenbruggera około roku 1761, gdy obserwował właścicieli winnic (jak mniema Gorczyn – austriackich) opukujących młotkiem beczki wina celem ustalenia poziomu płynu. Opukiwanie klatki piersiowej i brzucha weszło powoli do kanonu badania przedmiotowego, a idąc za ciosem wynaleziono specjalne urządzenie do opukiwania – pleksymetr, którego częścią był niewielki młotek opukowy (dziś muszą nam wystarczyć palce). Ale dopiero w 1870 Wilhelm Heinrich Erb (tak tak, ojciec niemieckiej neurologii, Bawarczyk zresztą, ten od punktu Erba i porażenia Erba, który zmarł przeziębiwszy się przez Eroicę Beethovena) wpadł równolegle z Karlem Friedrichem Otto Westphalem (to ten od jądra Westphala-Edingera, ojciec młodszego Westphala od moczówki prostej) na pomysł badania odruchu kolanowego. W 1875 obaj to opublikowali i poszło. Przez jakiś czas nie było jasności czym najlepiej wywoływać odruchy - palcami, powierzchnią łokciową ręki czy młotkiem (a istniały wtedy tylko młotki opukowe jak wyżej, stanowczo za lekkie). John Madison Taylor (Amerykanin, jasna sprawa) w 1888 pokazał pierwszy młotek neurologiczny, do dziś używany ”trójkąt”. Potem każdy wymyślał coś dla siebie poręczniejszego i tak pojawił się młotek Kraussa, Troemnera, Berlinera, naszego drogiego Józefa Babińskiego, Dejerine’a, wreszcie modele Queen Square (owoc pomysłowości pielęgniarskiej) i Buck. Dla ciekawych – strona maniaka młotków, gdzie są odpowiednie obrazki.

Wszystkie pomysły od Taylora począwszy są w powszechnym użyciu, może tylko Krauss trochę zapomniany, przynajmniej w Polsce. I pomyśleć, że na początku była po prostu beczka wina w austriackiej piwnicy…

Dość o młotkach. Gorczyn.

 http://www.med-psych.net/reflex/index.html

 

poniedziałek, 03 marca 2008, afrykander

Polecane wpisy

  • Jeszcze o krowich imionach

    Gorczyn - la brave pigeonke bawiąc z wizytą u Bardzo Bliskiej Rodziny poznał najmłodsze pokolenie krów mieszkające w ich oborze. Na potrzeby onej pisaniny dowie

  • Jak szczeroszwedzki len

    Z podziękowaniem dla Błotowija: Krowy państwa Holgerssonów miały na imię Majros, Gull-Lilja i Stjärna (Selma Lagerlöf „Cudowna podróż”), zaś w tłuma

  • Errata

    Zapowiedziane na 23 czerwca (środa) przedstawienie w Liceum im. Staszica odbędzie się 24 czerwca - w czwartek. Godzina pozostała niezmieniona -10.00.

TrackBack
TrackBack URL wpisu: