- - - - - - - - - - - - Blog dedykowany Władysławowi Zambrzyckiemu, autorowi Oficyny Elerta - - - - - - - - - - - - Zapis rzeczy ciekawych, doświadczonych, w skutkach pod zmysły podpadających, w rozmowach zasłyszanych, na widok wystawionych, takoż myśli filozoficznych, politycznych, nabożnych, z przydatkiem do tejże materii pouczeń rycerskich, jako też sekretów końskich, ludzkich, bydlęcych i ptasich.
Blog > Komentarze do wpisu
O wyższości katolicyzmu nad protestantyzmem reformowanym:P

Pisze Gorczyn. Urodzony i wychowany w świętej wierze katolickiej z szacunkiem odnoszę się do każdej religii, która ludzi do Boga przybliża a czcić Go i wierzyć Weń pomaga. Nie moje to słowa, piszę, com czytał.

"...Stopniowo wyrobiło sie we mnie przekonanie, że wiara kalwińska jest niczym w porównaniu z rzymsko-katolicką. Zacząłem uciekać z lekcji naszego pastora szkolnego, a w zamian chodziłem na wykłady księdza prefekta. Pewnego razu, kiedy spokojnie siedziałem w oślej ławce przysłuchując się katechizmowi, ksiądz prefekt zwrócił na mnie uwagę. <<Jak się nazywasz>>? - spytał. <<Schroetter jestem>> - powiadam. <<Dlaczego cię nie ma w spisie>>? "Bo mnie ochrzczono na kalwina, a chciałbym zostać katolikiem>>. Wtedy ksiądz zaczął mi zadawać rozmaite pytania, na które odpowiedziałem w sposób mniej więcej następujący. <<Uważam, że wiara katolicka jest lepsza, ponieważ na pocesji rzuca się petardy, ponieważ w lany poniedziałek wolno jest oblać pannę wodą i wreszcie ze względu na popielec, kiedy to przyczepia się przechodniom hocki-klocki>>. Usłyszawszy takie wyznanie wiary, ksiądz prefekt jęknął, podniósł oczy do nieba, załamał ręce, wziął mnie pod ramię, zaprowadził do sąsiedniej sali, gdzie odbywała się lekcja księdza pastora i długo coś szeptał mu na ucho. Obaj spoglądali na mnie z boleścią w oczach, aż wreszcie pastor rzekł: <<Tak, innej rady nie ma>>. I odesłał mnie do domu z listem polecającym. Nie wiem, co było w tym liście. Stwierdzam tylko, że po przeczytaniu mój papa odpiął pasek przytrzymujący mu spodnie, położył mnie na krzesełku i wsypał mi dwadzieścia razów. Od tej chwili zniechęciłem się całkowicie do naszej religii i już więcej nie widziano mnie w kościele".

 (Hmm, jakem szczery katolik, tak nigdym z takowych dobrodziejstw swej wiary nie korzystał...:))

Czy Schroetter zmienił wiarę? W jakich okolicznościach? Jakich przygód był obserwatorem i uczestnikiem? Zdradzę jeno, iż ówże "kalwin" był... rzymskim niewolnikiem. Zainteresowanych odsyłam do powieści W. Zambrzyckiego "Nasza Pani Radosna". Kryptoreklama? Ależ skąd! Jakie "krypto":P?

Przerywam chwilowo owe rozważania nad wyższościami wyznań, Gorczyn.

czwartek, 27 marca 2008, la.brave.pigeonke

Polecane wpisy

  • Jeszcze o krowich imionach

    Gorczyn - la brave pigeonke bawiąc z wizytą u Bardzo Bliskiej Rodziny poznał najmłodsze pokolenie krów mieszkające w ich oborze. Na potrzeby onej pisaniny dowie

  • Jak szczeroszwedzki len

    Z podziękowaniem dla Błotowija: Krowy państwa Holgerssonów miały na imię Majros, Gull-Lilja i Stjärna (Selma Lagerlöf „Cudowna podróż”), zaś w tłuma

  • Errata

    Zapowiedziane na 23 czerwca (środa) przedstawienie w Liceum im. Staszica odbędzie się 24 czerwca - w czwartek. Godzina pozostała niezmieniona -10.00.

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/03/29 21:02:59
Ależ jakie "krypto"??? :)
-
2008/03/29 21:19:45
No właśnie! Toć piszę - "jakie "?:))